Przed pierwszym lotem

Poleć znajomemu
Drukuj artykuł

1. Dlaczego samolot lata?
2. Co to jest turbulencja?
3. Jak zachować się podczas turbulencji?
4. Jak zachować się podczas startu i lądowania?
5. Co możemy robić na lotnisku?
6. Jak wygląda strefa wolnocłowa na lotnisku?
7. Jak zachować się na lotnisku i na co trzeba uważać?

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ NASZ DZIAŁ W PODRÓŻY. ZNAJDZIESZ TAM INFORMACJE DOTYCZĄCE WYMAGANYCH DOKUMENTÓW, BAGAŻU. DOWIESZ SIĘ RÓWNIEŻ JAK PODRÓŻUJĄ SAMOLOTEM OSOBY NIEPEŁNOSPRAWNE, KOBIETY W CIĄŻY,  ORAZ DZIECI, A TAKŻE CO TO JEST JET LAG.

DLACZEGO SAMOLOT LATA?

Odpowiada pilot, Sławomir Kostrzewa:


Pilot, Sławomir Kostrzewa.
Fot.: Centralwings

Samolot lata, bo jego skrzydła są "zasysane" do góry, tak samo jak nasza dłoń, kiedy wystawimy ją na zewnątrz szybko jadącego auta (musimy ustawić dłoń równolegle do jezdni). Zarówno skrzydło jak i dłoń opływa powietrze. Jednak skrzydło jest tak wyprofilowane, że cząsteczki powietrza płynące nad górną jego powierzchnią opływają je szybciej niż te płynące pod spodem skrzydła i w ten sposób powstaje siła nośna. Siła ta zależy od budowy skrzydła, czy jest ono cienkie lub grube oraz od powierzchni jego skosu.

CO TO JEST TURBULENCJA?

Odpowiada pilot, Sławomir Kostrzewa:

Generalnie istnieją trzy rodzaje turbulencji:

Przypadek nr 1: Można porównać do sytuacji, gdy jedziemy samochodem po idealnie równej szosie. Niestety jesteśmy w Polsce i nagle jedno z kół wpada w dziurę w jezdni, co oczywiście my, pasażerowie dotkliwie odczuwamy. Podrzuca nas na fotelu. Podobnie jest z samolotem, kiedy leci w czystym powietrzu i nagle "zatrzęsie" się chociaż wokół jest bezchmurne niebo i do tej pory podróż upływała przyjemnie. Fachowo określa się takie zjawisko jako "clear air turbulance" czyli poprostu dziura w powietrzu.

Przypadek nr 2: Drugi przypadek to turbulencja w atmosferze, gdzie są duże chmury kłębiaste np. przy frontach burzowych. Wtedy występują silne prądy wstępujące i zstępujące. To z kolei można porównać do bardzo szybkiej podróży autem po drodze w terenie górzystym. Cały czas podjeżdżamy pod górkę albo z niej zjeżdżamy. Na szczycie górki niemal chce nas wyrzucić z fotela, na dole wciska nas w siedzenie. Dokładnie tak samo dzieje się w samolocie gdy lecimy w takim "niespokojnym" powietrzu.

Przypadek nr 3: Może jeszcze wystąpić turbulencja gdy wlecimy w "ślad" w powietrzu pozostawiony przez inny samolot. W takim miejscu występują wiry powietrza w przeciwnym kierunku.


JAK ZACHOWAĆ SIĘ PODCZAS TURBULENCJI?

Odpowiada pilot, Sławomir Kostrzewa:

Najczęściej piloci wiedzą gdzie mogą wystąpić obszary niespokojnego powietrza i odpowiednio wcześniej włączają sygnalizację "zapiąć pasy" i to należy zrobić. Warto też schować stolik przed sobą,jeżeli był otwarty, podnieść oparcie fotela do pozycji pionowej. Pozbyć się napojów (wypić lub zakręcić butelkę), a także warto sprawdzić lub poprosić o to stewardesę - czy schowek na bagaż podręczny nad nami jest zamknięty.

Oczywiście nie należy w czasie turbulencji chodzić po poładzie. Po ich ustaniu lub już po wylądowaniu trzeba z uwagą otwierać schowki, bo niektóre przedmioty mogły się w czasie "trzęsienia" przesunąć i mogą na nas wypaść.

JAK ZACHOWAĆ SIĘ PODCZAS STARTU I LĄDOWANIA?

Odpowiada pilot, Sławomir Kostrzewa:

Normalnie tj. należy się dostosować do instrukcji stewardesy lub jej poleceń. Na pewno trzeba mieć zapięte pasy, schowany stolik, oparcie fotela w pozycji pionowej.

CO MOŻEMY ROBIĆ NA LOTNISKU?

Odpowiada himalaista Piotr Pustelnik.


Piotr Pustelnik. Fot.: Archiwum prywatne

Pierwsza faza to odprawa bagażu, która jest emocjonująca tylko z tego powodu, że przeważnie mamy go za dużo i trzeba uśmiechnąć się do pani albo pana, zrobić jakiś ruch żeby tego nie zauważyli. Niestety i tak zawsze zauważą ile tego bagażu jest. W każdym razie jak się to już zrobi to przeważnie nie ma co robić w tej części lotniska. Jest tam jeden czy dwa sklepy, jakiś kantor wymiany walut i to wszystko.

Natomiast kiedy się przejdzie przez drugą bramkę - odprawę paszportową - to jest prawdziwe el Dorado, miasto z całą gamą sklepów kuszących towarem. Oczywiście nieprzyzwoicie drogim, z restauracyjkami gdzie można sobie usiąść i wypić kawę. Na prawie każdym lotnisku jest nawet kościół lub kaplica. W tej części portu każdy powienien znaleźć coś dla siebie.

Najlepiej więc od razu przekroczyć granicę, bo w strefie między przejściem granicznym, a samolotem naprawdę kwitnie wolnocłowe życie.

JAK WYGLĄDA STREFA WOLNOCŁOWA NA LOTNISKU?

Odpowiada himalaista, Piotr Pustelnik.

Największe strefy wolnocłowe są na największych lotniskach czyli w Londynie, Frankfurcie, Amsterdamie i może jeszcze w Rzymie. Nawet w czasie kilkugodzinnego postoju człowiek się nie nudzi. Można skorzystać z kafejki internetowej, pograć w bilard, są nawet jednoręczni bandyci - rodzaj gier hazardowych. Restauracje i sklepy są normą i nie warto o nich wspominać. Są nawet pomieszczenia, gdzie dzieci mogą sie wyszaleć. Dzieci, to na lotniskach duży problem, ponieważ nudzą się szybko i rodzice wręcz "z obłędem w oczach" szukają jakiś atrakcji dla nich. Te pomieszczenia dla najmłodszych są dźwiękochłonne, żeby można było spokojnie rozmawiać w pobliżu. W środku tych pomieszczeń są kule styropianowe, zabawki. Dzieciaki zamieniają swoją wewnętrzną energię na mieszanie nimi i są przeszczęśliwe.

JAK ZACHOWAĆ SIĘ NA LOTNISKU I NA CO TRZEBA UWAŻAĆ?

Odpowiada himalaista, Piotr Pustelnik.

Przede wszystkim należy bardzo uważnie czytać wszystko, co jest napisane na ekranach monitorów. Co więcej - pytać się pracowników lotniska, szczególnie tych z informacji. Najlepiej pokazać im swój boarding pass czy też bilet. Łatwo można wpaść bowiem w pułapkę, która polega na tym, że nie znając geografii lotniska fałszywie oceniamy czas dojścia z jednego miejsca do drugiego. Wydaje nam się, że przejście z terminalu pierwszego do innego terminalu zajmie nam 10-15 minut. A tymczasem nie wiemy na przykład tego, że w międzyczasie są np. trzy kontrole bagażu podręcznego (przechodzi się przez bramki magnetyczne i są jeszcze jakieś inne zawiłości, które powodują, że czas nagle zaczyna nam się strasznie wydłużać). Nie raz byłem przeprowadzany przez stewardesy na tzw. "szybko" specjalnymi bramkami - dla tych, którzy się spóźniają, bo nie oceniłem tej odległości, oraz przeszkód na drodze do gateway i mało brakowało bym się spóźnił na samolot.

Przede wszystkim z boardingiem najpierw do informacji, zapytać jak daleko jest oraz ile jest po drodze check pointów czyli punktów kontrolnych, a dopiero później można iść np. na piwo w strefie wolnocłowej.

SPRAWDŹ RÓWNIEŻ DZIAŁ W PODRÓŻY

PODZIEL SIĘ:
Google Plus
Twitter
Facebook