Booking.com

Bus lotnisko Modlin – Warszawa centrum
 


2209_banners 2014-09-05_stenaline_transport_200x200 Image Banner 200 x 200

Gdzie będziemy podróżować w 2018 r.? Zobacz TOP 12 kierunków

Poleć znajomemu
Drukuj artykuł
Sobota, 30 Grudnia 2017

Lista zawiera kilka niespodzianek - pojawiły się na niej wschodzące gwiazdy, jak choćby Senegal, egzotyczny Zanzibar, ukochana przez Polaków Tajlandia czy Laos. Jest też Podlasie. Zestawienie przygotowała wyszukiwarka Skyscanner.

2018 rok to nowe podróżnicze otwarcie. Według Skyscanner nadal będziemy tłumnie podbijać włoskie, hiszpańskie czy chorwackie plaże, korzystać z gruzińskiej gościnności, a jesienią i zimą napawać zmysły tajską egzotyką. Jednak Polacy chętnie sięgną też po nowe kierunki. Oto zestawienie przygotowane przez wyszukiwarkę Skyscanner.

1. Kanada

“Świat potrzebuje więcej Kanady” – tak mówi Bono, wokalista U2, zakochany w kraju po uszy. Wygląda na to, że Polacy też tak myślą, gdyż coraz częściej się tam udają. Kanada cieszy się coraz większą popularnością, a to za sprawą jej charyzmatycznego premiera Justina Trudeau, który rozsławił ojczyznę na cały świat i otworzył jej granice dla wszystkich, którzy chcieliby nie tylko ją odwiedzić, ale i w niej zamieszkać. Dla Polaków ruch jest bezwizowy, co działa jak dodatkowy bodziec. To kraj rozległy, o wielu krajobrazach, ze zróżnicowanym klimatem i piękną dziewiczą naturą. Warto udać się do Quebecu – regionu “odszczepieńca”, funkcjonującego na zupełnie innych zasadach niż Rest of Canada, jak mieszkańcy nazywają pozostałą część kraju, a przede wszystkim w innym języku. Przed wyjazdem warto udać się na szybki kurs francuskiego, a w podróż koniecznie zaopatrzyć w rozmówki i mini słownik. Montreal to mekka graffiti, które na stałe wpisały się w krajobraz miasta. Wyspy księcia Edwarda z kultowej powieści “Ania z Zielonego Wzgórza”, wraz z domem, w którym znajduje się muzeum poświęcone bohaterce to kolejne miejsce, które trzeba zobaczyć. Kanada to w sumie 38 parków krajobrazowych o łącznej powierzchni ponad 300 km2 z bogatą fauną i florą, a ich rdzenni mieszkańcy swoją bogatą historią wprawią w zachwyt i osłupienie niejednego. Kiedy najlepiej jechać? Kanadę najlepiej zwiedzać latem, kiedy jest ciepło, a dni są długie. Z kolei najtańszym miesiącem na podróż będzie luty, kiedy bilety kupimy już za 1650 zł.


Toronto w Kanadzie. Fot.: jameswheeler / Pixabay

2. Laos

To niewielkie państwo, graniczące  m.in. z Wietnamem i Chinami ma szansę na stałe wpisać się na listę ukochanych przez Polaków krajów w Azji Południowo-Wschodniej. Liczący około 6 mln mieszkańców kraj przyciąga pięknymi krajobrazami, fauną, florą i gościnnością tubylców. Zwiedzanie Laosu warto rozpocząć od utartych przez zagranicznych turystów szlaków, gdyż wbrew pozorom nie są one zatłoczone i można w nich poczuć prawdziwy klimat kraju. Luang Prabang to kraina wodospadów, w których można się kąpać czy wskakiwać do nich na linie. Kog Lore Cave na południu kraju to zdecydowanie mniej turystyczne miejsce, ze względu na dość trudny dojazd, ale przeżycia niezapomniane. Znajduje się tam spektakularna jaskinia, którą zwiedza się na łódce. I wreszcie Don Det w regionie zwanym “4000 islands”, czyli jedna z wysp na rzece Mekong. Do niedawna jej mieszkańcy żyli bez prądu, jak dziś wygląda codzienne życie? Sprawdźcie sami. Laos najlepiej jest zwiedzać podobnie jak Wietnam, Tajlandię czy Kambodżę, od listopada do marca. Najtaniej dostaniemy się tam z Tajlandii lub Wietnamu zwykłym autobusem. Laos warto uwzględnić w dłuższej podróży po Azji i połączyć właśnie z którymś z wyżej wymienionych krajów Azji Południowo-Wschodniej.


Kraina wodospadów Luang Prabang w Laosie. Fot.: sharonang / Pixabay

Booking.com

3. Islandia

Potocznie nazywana ziemią lodu i ognia – to m.in. tu kręcono “Grę o tron”. To kraj o najczystszym powietrzu w Europie. Jego wulkaniczny krajobraz to bezgraniczne surowe pustkowie – niektórzy właśnie tak wyobrażają sobie księżyc. I choć klimat bywa tam surowy, a niekiedy i mroczny to Islandczycy są jednym z najszczęśliwszych narodów w Europie. Skyscanner rekomenduje odwiedzić Reyjkjavik – stolicę, w której mieszka 60% populacji i skosztować lokalnego przysmaku hakarl, czyli zgniłego mięsa rekina grenlandzkiego. Islandia, oprócz Norwegii jest doskonałym miejscem, aby zobaczyć zorzę polarną. To kraj lodowców, gejzerów, fiordów i wulkanów, jest ich tam ponad 130 w tym 15 czynnych. Ponieważ w kraju nie funkcjonuje kolej, trzeba go przemierzać lokalnymi autobusami lub wypożyczonym na miejscu samochodem. Islandia jest absolutnie zaskakująca – to jedno z nielicznych miejsc, gdzie funkcjonują podgrzewane chodniki. Kraj najlepiej zwiedzać od maja do września. Za lot zapłacimy już nieco ponad 270 zł.


Islandia ziemia lodu i ognia. Fot.: kasabubu / Pixabay

4. Rosja

Mundial 2018 to świetna okazja dla Rosji na międzynarodową promocję. I wszystko wskazuje na to, że nasi wschodni sąsiedzi będą tłumnie odwiedzani przez turystów, w tym fanów piłki nożnej. Po losowaniu grup piłkarskich, 1 grudnia, Skyscanner odnotował spektakularne dane - zainteresowanie podróżą na czas Mundialu tylko wśród Polaków wzrosło ponad 50-krotnie. Będąc w Rosji koniecznie trzeba odwiedzić Petersburg i Moskwę. Petersburg najlepiej zwiedzać podczas białych nocy, czyli od połowy czerwca do początku lipca, właśnie w czasie mundialu. Na miejscu czekają XVIII-wieczne pałace, ikony imperialnego gustu i monumentalne cerkwie. Warto wybrać się na nocne zwiedzanie miasta, połączone z otwieranymi na Newie mostami. W Moskwie obligatoryjnie trzeba przejść się Arbatem, zawitać do Cafe Puszkin i poświęcić  1 dzień na zwiedzanie stacji metra, które wyglądają jak pałace. Spragnionym przygody Skyscanner poleca Syberię. Na początku warto zacząć od Irkucka i Jeziora Bajkał, psich zaprzęgów, niezapomnianych widoków, przeżyć i spotkań z lokalnymi szamanami. Warto skorzystać z oferty linii Ural Airways, które oferują bilety lotnicze w bardzo przystępnej cenie. Warto pamiętać, że do Rosji potrzebna jest wiza, a jadąc tam lądem dodatkowo będzie potrzebna wiza białoruska.


St. Petersburg w Rosji najlepiej zwiedzać poczas białych nocy. Fot.: 2358662 / Pixabay

5. Martynika, Gwadelupa, Bahamy i Jamajka - Karaiby

Piaszczyste plaże, beczułka rumu, ciepło i promienie słońca tańczące w włosach – to nie żaden poemat, to Wyspy Karaibskie w pełnej krasie. Skyscanner wybrał kilka cudownych perełek z tego regionu, które w tym roku turyści będą eksplorować. Jamajka to wakacje w rytmie reggae. W przerwach w plażowaniu można odwiedzić dawny dom Boba Marleya w Kingstone lub udać się na spływ rzeką Rio Grande. Tam nie można się nudzić - na Jamajce powstało dziesięć powieści o niebezpiecznym, ale pełny uroku agencie 007, Jamesie Bondzie. Autor Ian Fleming mieszkał i tworzył w niewielkiej miejscowości Oracabess, położonej w północnej części wyspy. Bahamy to kolejna z wysp, którą trzeba zobaczyć. Pokocha się ją m.in. za Różową Plażę na Harbour Island (barwy nabrała od muszli malutkich żyjątek – otwornic). To raj dla fanów flamingów – ptak jest narodowym symbolem Bahamów i jest obecny dosłownie wszędzie. Gwadelupa (Gwady jak jest pieszczotliwie nazywana) swoim kształtem (a właściwie dwóch połączonych ze sobą wysp Grande-Terre i Basse-Terre) przypomina motyla, co powinno od razu zachwycić romantyczne podróżnicze dusze. Zarówno na licznych, ogólnodostępnych plażach mieniących się w słońcu różnymi kolorami złota (i nie tylko), jak i na pełnych kolorowej sztuki ulicach stolicy Pointe-à-Pitre poczujesz przyjemny dreszczyk ekscytacji. I wreszcie Martynika, czyli wulkaniczna wyspa z uśpionym wulkanem Montagne Pelee, zwykle otulonym chmurami. Będąc na miejscu koniecznie trzeba skosztować szklaneczkę Ti Punch na bazie oczywiście rumu i dogadzać podniebieniu: pyszne, świeże krewetki, ananasy i wszechogarniający kreolski luz.


Jamajka - wyspa na której mieszkał autor powieści o Jamesie Bondzie. Fot.: 3dman_eu / Pixabay

Booking.com

6. Indonezja

Ten wyspiarski kraj, słynący z formy zwiedzania polegającej na skakaniu z wyspy na wyspę, jest czwartym co do wielkości krajem na świecie, i największym muzułmańskim, który słynie przede wszystkim z Bali. Ci, którym marzą się rajskie plaże i lazurowe morze z chatkami na balach poczują się tam jak w niebie. Surferzy powinni udać się do Kuty – choć warto mieć na uwadze, że miejscowość będzie z pewnością zatłoczona i gwarna. Dodatkowo, z Bali z łatwością można się przedostać na malowniczy archipelag wysp Gili, w tym m.in. Lombok, na których mieszkańcy poruszają się pieszo, rowerem ewentualnie konno – zero tradycyjnej komunikacji miejskiej. Podróż warto zaplanować na wrzesień - ceny mogą być wtedy niższe w porównaniu ze średnią. Jest to już po najwyższym sezonie turystycznym, a jeszcze przed porą deszczową, która na dobre gości tutaj w październiku. Korzystnym cenowo miesiącem na podróż do Indonezji będzie luty i marzec, kiedy bilet można kupić już za 2100 zł. – należy jednak pamiętać, że w tym czasie panuje tam pora deszczowa, choć mało dotkliwa dla zwiedzania.


Bali - to jeden z najpopularniejszych kierunków w Indonezji. Fot.: dezalb / Pixabay

7. Chile

Ameryka Południowa staje się coraz modniejsza i chętniej wybierana przez Polaków na samodzielne podróże. Chile to ojczyzna noblistki Isabel Allende, autorki zekranizowanej kultowej powieści “Dom Dusz”.To kraj nastawiony na turystykę za sprawą bogactwa krajobrazów, jaki serwuje odwiedzającym. To studnia bez dnia, a w niej malownicze szczyty Andów, najbardziej sucha pustynia świata, piaszczyste plaże nad oceanem spokojnym, liczne wyspy, w tym Rapa Nui i rozpiętość klimatu od podzwrotnikowego po subpolarny. Podobnie jak Kanada, Chile to królestwo parków narodowych, których jest tam aż 41. Będąc na miejscu Skyscanner poleca trasę trekkingową Torres del Paine (Ziemia Ognista) obejmującą punkty widokowe na lodowcach, Losa Lagos, czyli krainę gorących źródeł, raftingu i kajakowania, Atakamę – czyli najbardziej suchą pustynię świata, Rapa Nui (Wyspę Wielkanocną), z kamiennymi posągami moai, których powstanie do dziś pozostaje tajemnicą, a dla fanów samochodowych voyagy Carretera Austral (Autostrada Południowa) – czyli drogę krajową nr 7 o długości 1240 km ze spektakularnymi widokami na góry, lasy i malownicze miasteczka. Szczyt sezonu przypada od grudnia do marca, z kolei północ kraju można zwiedzać przez cały rok.


Jeden z pakrów narodowych w Chile. Fot.: Alexa_Nbg / Pixabay

8. Litwa, Łotwa, Estonia

To gratka dla fanów kameralnych wakacji w ciszy, na łonie natury, poszukujących spokoju i prawdziwego wypoczynku. Te trzy malownicze i miniaturowe kraje będą przyciągać zwłaszcza zwolenników umiarkowanego klimatu bez tropikalnego upału. Można się tam udać samochodem bądź skorzystać z tanich lotów i na miejscu wynająć auto. Punktem wyjścia powinny być litewskie Troki, miasto królewskie Wielkiego Księstwa Litewskiego z monumentalnym, gotyckim zamkiem położonym na wyspie na jeziorze Galwe. Warto udać się również do Połągi – lokalnego kurortu, zwanego “bursztynowym miastem” z najsłynniejszym w świecie muzeum bursztynów z 29 tysiącami eksponatów. Łotwa to mini Finlandia, ze względu na 5000 jezior, które się tam znajdują. Koniecznie trzeba zobaczyć Rygę słynącą z nietuzinkowej miniaturowej architektury, a także wydarzeń kulturalnych, a dalej udać się do Jurmały, kurortu nadmorskiego, znajdującego się zaledwie 21 km od stolicy. Na koniec warto zostawić Estonię – dawne Inflanty, o które walczyli Zygmunt August i Stefan Batory. Skyscanner poleca odwiedzić Tartu – miasto uniwersyteckie, często porównywane do Oxfordu, a także udać się promem na wyspy Saaremaa i Hiiumaa, wynająć drewniany „fiński” domek z sauną po środku dosłownie niczego, niedaleko rozległych wyludnionych plaż i rozkoszować się naturą. Kraje Bałtyckie najlepiej zwiedzać od czerwca do września. W pozostałych miesiącach możemy spodziewać się silnego wiatru i surowego klimatu. Za lot do Wilna zapłacimy już 95 zł.


Tallin - stolica Estonii, miasto porównywane do Oxfordu. Fot.: Angelo_Giordano / Pixabay

Booking.com

9. Zanzibar

Zanzibar po arabsku znaczy “piękna wyspa”. Tak naprawdę to archipelag 3 wysp, Zanzibar, Pemba i Mafia. Ojczyzna Frediego Mercury z kultowego zespołu the Queen, znalazła się na liście hitów podróżniczych w nadchodzącym roku. Wyspa, leżąca u wybrzeży Tanzanii, jest jedną z najchętniej odwiedzanych m.in. przez fanów kitesurfingu – tu zdecydowanie mogą liczyć na sprzyjające wiatry. To miejsce wprost bajeczne, z turkusową wodą, rozległymi rafami koralowymi dla koneserów nurkowania. Będąc na miejscu koniecznie trzeba udać się na jedną ze słynnych plantacji palmy kokosowej lub goździkowca, które wodzą na pokuszenie handlarzy przypraw ze wszystkich stron  świata. Punktem, który trzeba zobaczyć jest stolica wyspy, czyli miasto Zanzibar. Jego najstarsza część, tzw. Kamienna, jest wpisana na listę UNESCO. Skyscanner poleca obowiązkowo safari z możliwością obserwowania najbardziej egzotycznych gatunków zwierząt. To słoneczna, rajska wyspa, w której nie da się nie zakochać. A dodatkowo świetna baza wypadowa, by udać się w głąb interioru i zwiedzić Tanzanię.


Zanzibar czyli raj dla turystów. Fot.: 1123097 / Pixabay

10. Senegal

Afryka dzika i wybrzeże Oceanu Atlantyckiego. Nazwa kraju pochodzi od rzeki, która naturalnie oddziela “Czarną Afrykę” od krajów Maghrebu. Senegal słynie przede wszystkim z rajdu Paryż-Dakar. To właśnie w Dakarze znajduje się jego meta nad malowniczym jeziorem Retba, o różowej barwie i niewiarygodnym stopniu zasolenia. Dakar to nie tylko gratka dla fanów sportu, ale i miłośników sztuki z licznymi galeriami. Na szczególną uwagę zasługują boubou – tradycyjne stroje. Kraj słynie z rezerwatów, jak Djoudj, słynący z ponad 400 gatunków ptaków. Miłośnicy ptaków powinni udać się do delty rzeki Saloum, gdzie można z bliska podziwiać m.in. flamingi, czaple czy szablodzioby. Skyscanner poleca wycieczkę na wyspę Gorée – niegdyś największy ośrodek handlu niewolnikami w Afryce, wpisaną na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Poza tym to kraj pięknych rozległych i piaszczystych plaż idealnych na wakacyjne lenistwo. Do Senegalu najlepiej jechać od października do czerwca. Za bilet zapłacimy już nieco ponad 1750 zł.


Senegal - kraj słynący z ponad 400 gatunków ptaków. Fot.: ddouk / Pixabay

11. Iran

Kraj Ajatollaha, ojczyzna Shirin Ebadi – laureatki pokojowej nagrody Nobla. W sferze politycznej zaliczany do tzw. “osi zła”. Jak wygląda naprawdę? W rzeczywistości to niezwykle bezpieczny, szyicki kraj ludzi o wielkich sercach, pełen starożytnych zabytków i pięknych krajobrazów. Ma wspaniale rozwiniętą sieć autobusów, którymi komfortowo dostaniemy się do każdego miejsca. Podróż warto zacząć od Kashanu, znajdującego się około 260 km od stolicy, Teheranu. Ten dawny kurort wypoczynkowy perskich szachów latem w ciągu dnia wydaje się miastem martwym, ze względu na upały, które skłaniają do pozostania w domach. Domy wyglądają tam jak pałace. Wąskie niekiedy mroczne uliczki mylnie nakazują myśleć, że nic dobrego nas tu nie spotka, po to tylko, by otworzyć drewniane wrota domów, wejść na dziedziniec z fontanną, i poczuć się jak na dworze szacha Abbasa. To jedno ze spokojniejszych miast, w którym zobaczymy szkołę koraniczną, łaźnie i ogrody, jak choćby ogród Fin. W Iranie koniecznie warto wybrać się do ruin starożytnego miasta Perseppolis, Isfahanu – nazywanego “połową świata”, pełnego perskiej architektury, malowniczych mostów jak most Khaju i herbaciarni. W Yazd, jednym z najstarszych miast świata, otoczonym pustynią, zobaczymy glinianą zabudowę i masę krętych uliczek. Na miejscu czeka  świątynia ognia - Atashkadeh, w której kapłani od 1100 lat utrzymują nieprzerwanie święty płomień. I wreszcie Shiraz – z mauzoleum Hafeza, największego poety, do którego co roku pielgrzymują Irańczycy. Zwiedzając Iran należy pamiętać o stosownym stroju, kobiety muszą zakrywać włosy pod chustą. Alkohol jest tam zabroniony i trzeba liczyć się z tym, że skorzystanie z hotelu z koedukacyjnym basenem będzie raczej niemożliwe, ze względu na prawo szariatu. Iran jest bardzo bezpieczny, a jego mieszkańcy niezwykle gościnni, na ich pomoc zawsze możemy liczyć. Iran najlepiej zwiedzać wiosną i jesienią, by uniknąć 50 stopniowych upałów i surowej zimy. Warto skorzystać z tanich linii Pegasus, które latają tam z Berlina i Lwowa – za bilet można zapłacić nawet 750 zł.


Iran. Fot.: nicik220 / Pixabay

12. Podlasie

To chyba najbardziej magiczny i tajemniczy region polski - tygiel kulturowy łączący w sobie tradycje chrześcijańskie i prawosławne. To matecznik ludowych uzdrowicieli, zwykle prawosławnych, którzy pomagają wszystkim potrzebującym i potrafią zdziałać istne cuda poprzez wiarę w moc modlitwy. Miejscowością, z której pochodzi najsłynniejsza z ludowych uzdrowicielek są Orla, nieopodal granicy białoruskiej. Niegdyś w większości żydowska, a dziś prawosławna. Będąc na miejscu koniecznie trzeba udać się do lokalnej synagogi z XVIII wieku, a także odwiedzić malowniczy cmentarz prawosławny z cerkwią Świętych Cyryla i Metodego. Podlasie to ferią kolorów, obrzędów, a przy tym miejsce kojące dla zmysłów. Znajdziemy tam piękne krajobrazy, dziewicze lasy czy rozlewiska i rzeki doskonałe na spływy kajakowe i tratwą. Jest też kilka parków krajobrazowych, w tym Biebrzański oraz najstarszy w Polsce Białowieski, ze słynną Białowieżą i Hajnówką. Podróżując samochodem nie raz złapiemy częstotliwość białoruskiego radia, a prawosławny chór i pieśni wprawią nas w wyjątkowy nastrój. Na miejscu, daleko od cywilizacji czeka na nas wiele pięknych wiekowych chat oferujących niedrogie noclegi, a przede wszystkim lokalność. Wielu mówi, że region ten działa wprost terapeutycznie. Warto spróbować!


Koryciny na Podlasiu. Fot.: DagMary / Pixabay

Źródło: Skyscanner.pl

TAGI: tanie loty, loty Kanada, loty Laos, loty Islandia, loty Rosja, loty Martynika, loty Gwadelupa, loty Bahamy, loty Jamajka, loty Karaiby, loty Indonezja, loty Chile, loty Litwa, loty Łotwa, loty Estonia, loty Zanzibar, loty Senegal, loty Iran
PODZIEL SIĘ:
Google Plus
Twitter
Facebook